OBOWIĄZUJĄCA ZASADA

Obowiązuje tu – jak sądzę – druga zasada: zasada nieciągłości egzystencjalnej, która w tym wypadku nakazuje skupić rozważania na ujęciu odrębności każdego z poszczególnych sposobów istnienia czegoś, bez ambicji (i możliwości) budowania systemu, w którym sposoby te znalazłyby swój „wspólny mianownik”.Uniwersum rozpada się więc na poszczególne obszary przedmiotowe, swoiste światy egzystencjalne. Wysiłek myślowy musi zatem, a być może nawet i powi­nien, skierować się na wykazanie odrębności tych obszarów. Można ją wykazać co najmniej dwoma drogami – przeprowadzając najpierw analizy tzw. konstytucji egzystencjalnej, następnie zaś konstytucji formalno-egzystencjalnej.Pierwsza droga jest względnie prosta. Chodzi o określenie poszczególnych sposobów istnienia przez odwołanie się do momentów bytowych w nich za­wartych. Innymi słowy, analizy tzw. konstytucji egzystencjalnej sposobów ist­nienia mają za zadanie ujawnić momenty bytowe, które je „budują”, konsty­tuują właśnie poszczególne sposoby istnienia.Posługując się terminologią wypracowaną przez Ingardena można powie­dzieć, że tak rozumiane rozważania konstytutywne polegają na wykryciu mo­mentów bytowych danego sposobu istnienia oraz uchwyceniu ich wzajemnego powiązania, w celu ujawnienia specyfiki tegoż sposobu. Mają one zatem cha­rakter strukturalny.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply