PEWNA POSTAĆ

Była to pewna postać ogólności niedająca się jednoznacznie interpre­tować w kategoriach jednostkowości izolowanego „ja”. Określenie „transcen­dentalny podmiot moralny”, przetłumaczone na język współczesny, może być rozumiane jako synonim „moralności ogólnej”. Rzecz jasna Kantowskie sfor­mułowanie problemu daleko odbiegało od Heglowskiej jego precyzacji. Hegel konkretyzuje bowiem „moralność ogólną” jako moralność społeczną, ale osta­tecznie interpretacja teoretyczna Kanta jest bliska Heglowskiej. Kant zatrzymał się na poziomie ogólnikowości, gdyż nie mógł sobie poradzić z dotarciem do rzeczywistych źródeł ogólności i dlatego nie rozszyfrował mechanizmu po­wstawania, stawania się wartości moralnych. To niepowodzenie skłoniło go do pójścia śladem tradycji natywistycznej, w szczególności tego jej wariantu, który umiejscawiał źródło tego, co ogólne w konstytucji samego rozumu, apriorycznie wyposażonego w kreatywne moce. Hegel natomiast zwrócił się ku historii: wartości moralne są rezultatem zbiorowego doświadczenia ludzi, wynikiem procesu społecznej interakcji, mozolnego wysiłku wychowawczego polegające­go na weryfikacji wartości — z epoki na epokę. I to, co dziś powszechnie uzna­jemy za wartość jest swoistym ekstraktem doświadczeń ludzi w ich historycz­nym zmaganiu się z dobrem i złem. Ale było to zawsze zmaganie się nie osa­motnionych jednostek znajdujących się poza światem innych ludzi, lecz jedno­stek uwikłanych w społeczne zależności.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply