WIDOCZNE W TEZACH

Najbardziej jaskrawo jest to widoczne w tezach o absurdalności by­tu, o braku uzasadnienia dla jego istnienia przy jednoczesnej niemożliwości jego nieistnieniaf „Świat był wszędzie obecny, z przodu, z tyłu. Nie było nic przed nim. (…) Nie było takiej chwili, w której mógłby nie istnieć. Właśnie to mnie drażniło: nie było oczywiście żadnego uzasadniania, aby istniała ta cieknąca lawa. Ale nie było możliwe, aby nie istniała’. Według Sartre’a byt stanowi nieredukowalną podstaw”ę świata, nicość na­tomiast, o ile w ogóle można o niej mówić, że jest musi byt zakładać. Nicość jest wobec bytu wtórna, jest, jak pisze Sartre, powołując się na Sofistę Platona, „odmiennością od bytu”. Nicość jest zaprzeczeniem, a nie przeciwieństwem bytu i dlatego ma sens tylko na jego gruncie. Stąd logiczna i ontologiczna pier- wotność bytu wobec nicości. Najwłaściwsze więc jest mówienie o nicości w stronie biernej, gdyż wtedy nie przydajemy jej samodzielności bytowej: „ni­cość jest nicościowana”, nie „jest”, lecz „jest byta”. Oznacza to, że nicość istnieje tylko pozornie, a swój „byt” zawdzięcza innemu bytowi, który istnieje i użycza jej własnego istnienia. Stosunek tego bytu do nicości musi mieć cha­rakter wewnętrzny, ten byt musi być „swoją własną nicością”, musi wytwarzać nicość z samego siebie. Tylko przyjęcie takiego założenia, o istnieniu bytu, którego sposób bycia polega na przekształcaniu własnego bytu w nicość, wyja­śnia, według Sartre’a, genezę i ontologiczny status nicości. Ale jako taki, ten byt nie może być bytem w dotychczas rozpatrywanym sensie tego słowa, tj. nie może być bytem-w-sobie.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply