ZBYTECZNOŚĆ

Para­doksalnie, poszukuje własnej stabilności i jednocześnie przed nią ucieka, co przejawia się poprzez wchodzenie w związki z rzeczami, innymi ludźmi i po­przez możliwość każdorazowego zanegowania danego układu. Jak określa to Kołakowski, istnienie ludzkie jest czasowaniem się człowieka. Świadomość, jak wszystko, co istnieje jest bytem pozbawionym autonomiczności i racji ist­nienia – przygodność stanowi jej cechę istotną, a bycie ma charakter relacyjny. „Zbyteczność: był to jedyny związek, jaki mógłbym ustalić pomiędzy tymi drzewami, ogrodzeniem, kamieniami. (…) Czułem dowolność tych związków (które usiłowałem podtrzymać, aby opóźnić zawalenie się ludzkiego świata, miar, ilości, kierunków), nie wczepiały się w rzeczy. (…) ja także byłem zby­teczny”. Egzystencja nie jest konieczna. Egzystować nie znaczy nic ponad „być teraz i tutaj”. Przypadkowość nie jest złudzeniem, pozorem, który można rozproszyć, to absolut, bezpodstawność doskonała. Rzeczy istniejące ukazują się, ale nigdy nie można ich wywnioskować; ich istnienie człowieka ogarnia, osacza, jest pełnią, z której człowiek nie może się uwolnić.Sposób bycia „dla-siebie” można opisać za pomocą pojęć skrajnej tymcza­sowości, przejściowości, przypadkowości czy absurdalności. Z czego to wyni­ka? Ontologia Sartre’a wszystko, co istnieje przedstawia jako istniejące wobec bytu-dla-siebie, w gęstym, otaczającym człowieka zewsząd bycie-w-sobie; nie zostawia miejsca dla wartości istniejących w rzeczywistości jako substancjalne, niezależne byty.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply